Chcę zacząć ćwiczyć na siłowni

siłownia

Trochę cholera spóźniłem się z tym tematem, bo wrzesień rozpoczął się już na dobre, a wraz z nim wszystkie postanowienia i plany treningowe.
Liczę jednak, że do miasta przybędą studenci, gotowi rozpocząć nowe życie i przygodę związaną z siłownią.
A to powoduje, że temat niebezpiecznego czasu powrotów na siłownię trzeba odświeżyć.

Jak zacząć ćwiczyć?

Pamiętam, że sam szukałem porad dotyczących treningów, w czasach gdy internet dostępny był tylko w szkole lub kafejce internetowej. Spędzałem długie godziny na sfd.pl i przeglądałem wszystkie tematy.
Dziś z perspektywy tylu lat śmieję się z tego co przeczytałem i co robiłem. W necie pełno jest pseudo porad dotyczących treningu. Każdy próbuje zgrywać specjalistę, a wszystkie porady dotyczą profesjonalnego treningu.
Tylko problem jest w tym, że skoro szukasz informacji jak zacząć ćwiczyć na siłowni, to znaczy, że nie jesteś profesjonalistą i raczej nie zanosi się, że będziesz. Po co zatem czytasz jak zrobić rozbudowany trening pleców, skoro nigdy w życiu nie robiłeś nawet martwego ciągu.

Moja rada jest prosta: idź po prostu na siłkę. Zamiast analizować, które BCAA jest lepsze albo jaki kupić pas na kręgosłup zrób mały trening. Powyciskaj deliaktnie na klatkę, podnieś kilka razy hantla na bajca, zrób parę brzuszków. Zobacz czy w ogóle to ci się spodoba i czy będziesz to robił.

Największy problem ludzi, którzy nigdy nie ćwiczyli jest taki, że ułożą sobie profesjonalny trening i zrobią go na 100% swoich możliwości, bez wcześniejszego rozćwiczenia organizmu.
Efekt jest taki, że już pierwszego dnia nabawią się kontuzji i zajadą stawy. Później 2 miesiące rehabilitacji, zniechęcenie i   kasa wywalono w błoto na odżywki i karnet.
Sam przez to przechodziłem i co roku widzę ten sam scenariusz u innych, najczęściej we wrześniu i w styczniu.

Idźcie na siłkę i zróbcie przez pierwsze 2 tygodnie delikatny trening rozruchowy całego ciała. Obserwujcie co robią weterani na siłowni. Jakie ćwiczenia, jakim sprzętem, jak łączą grupy mięśniowe. W międzyczasie dużo czytajcie o odżywianiu i zasadach treningu.  Odwiedzjacie mojego bloga a przypadku pytań – piszcie.
Nie ma lekko. Plecy same się nie zrobią.